_default.jpg

Projektowane ograniczenie możliwości uwzględniania w kosztach podatkowych odsetek od pożyczek.

Projektowane ograniczenie możliwości uwzględniania w kosztach podatkowych odsetek od pożyczek.

Resort finansów zaprezentował projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.

Projektowany ust. 1 przewiduje rozciągnięcie stosowania ograniczenia w zaliczaniu odsetek do kosztów uzyskania przychodów w stosunku do wszystkich podatników, a nie tylko do podatników otrzymujących pożyczkę od podmiotu powiązanego. Przyjęta konstrukcja wyłączenia określonej części nadwyżki kosztów finansowania dłużnego z kosztów uzyskania przychodów nie zmienia przyjętego w ustawie o CIT sposobu (momentu) rozliczania danego kosztu o charakterze odsetkowym.

Norma z ust. 1 znajdzie zastosowanie do kosztów finansowania zewnętrznego wykazanych jako koszt uzyskania przychodów na zasadach ogólnych, zgodnie z ich kwalifikacją podatkową. Jednocześnie na mocy ust. 1 przepis art. 15c staje się przepisem o powszechnym zastosowaniu, a nie regulacją stosowaną opcjonalnie. Przepis ten ustanawia limit kwoty kosztów finansowania zewnętrznego, jakie mogą podlegać zaliczeniu do kosztów uzyskania przychodów. Limit ten, odnoszący się do nadwyżki kosztów finansowania zewnętrznego, czyli różnicy między przychodami i kosztami o charakterze odsetkowym (w szerokim, użytym w projekcie rozumieniu) wynosi 30% kwoty wskazanej w ustępie 1 . Kwota ta zasadniczo bazuje na tzw. wskaźniku EBITDA, czyli zysku (netto) przed opodatkowaniem, odsetkami i amortyzacją. W projekcie nie posłużono się wprost odniesieniem do tego wskaźnika, jako że jest on kategorią niepodatkową. Zamiast tego, wskazano – w oparciu o kategorie podatkową – sposób jego ustalenia. I tak, wartość tą ustala się przez dodanie do dochodu stanowiącego podstawę opodatkowania, wartości zaliczonych w danym roku podatkowym do kosztów uzyskania przychodów odpisów amortyzacyjnych od środków trwałych, oraz o powiększonego o (dodatnią) różnicę miedzy przychodami i kosztami finansowania zewnętrznego.

Projekt zakłada kilka odstępstw. Najistotniejsze z nich to:

- adresowane do wszystkich podatników: przewiduje niestosowanie omawianej regulacji do podatników, u których nadwyżka kosztów finansowania dłużnego w danym roku podatkowym nie przekracza kwoty 120.000 złotych. Wysokość tego progu będzie zmienna (proporcjonalnie zmniejsza lub większa) w zależności od długości roku podatkowego danego podatnika.

- drugie z ww. odstępstw ma charakter podmiotowy i dotyczy, ze względu na ich specyfikę, przedsiębiorstw finansowych. Katalog tych przedsiębiorstw, odpowiadający katalogowi z dyrektywy ATAD, określa ust. 7 art. 15c. Nie obejmuje on instytucji pożyczkowych w rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim.

Nierozliczone w danym roku podatkowym, w związku z omawianym ograniczaniem, koszty finansowania dłużnego, będą mogły być rozliczone - tak jak obecnie – w pięciu kolejnych latach podatkowych.

Fiskus podkreśla, że celem wprowadzenia zarówno tych jak i szeregu innych zmian jest uszczelnienie systemu podatkowego. Ministerstwo Finansów szacuje, że w ciągu 10 lat funkcjonowania nowych przepisów budżet państwa zyska dodatkowe 27,5 mld zł.

I choć specjaliści z dziedziny podatków negatywnie wypowiadają się na temat proponowanych zmian to wydaje się, że większość z nich zostanie wprowadzona.

Jako podsumowanie warto przytoczyć wypowiedź Czucharskiego (Ekspert Pracodawców RP), z którą zdecydowanie zgadzamy się - „Optymalizacja podatkowa nie zawsze równa się ukrywaniu dochodów i wyprowadzaniu zysków do rajów podatkowych, a obowiązkiem przedsiębiorcy nie jest płacenie najwyższych możliwych obciążeń publicznoprawnych. Stosowana w granicach prawa może dawać przedsiębiorcom impuls do rozwoju. Wydaje się, że niektóre zaproponowane w projekcie zmiany ingerują zbyt daleko w swobodę działalności gospodarczej i mogą spowodować, że uzasadnione gospodarczo operacje będą kwestionowane. W konsekwencji zmaleć może zainteresowanie do inwestowania kapitału w Polsce.”